Które już nigdy się nie spełnią,

Nie będzie ich.

Wymazane zostaną z rejestru zdarzeń.


Z czasem zastąpią je inne,

bo ktośtam podobno nie znosi pustki.


I pustkę wypełni czymś nowym,

I powie, że to dobre.


A jednak... nie do zastąpienia są, nie zastąpi ich nic.

I dlatego, że nigdy się nie spełnią,

Zostanie po nich pustka.


Wypalone miejsce na dywanie zdarzeń.

Dymiące i wciąż jeszcze ciepłe.

 

Michał Rudy © 2015