15.02.12  

 

 

 

 

 

 

 

 

Nic. W głowie pustka. Dylematy. Na języku słowa, które nic nie znaczą. Nie oznaczają niczego. Słowa kiedyś się kończą. Któreś z nich jest ostatnim. Ostatnie słowo. Kocham. Śmierć. I żyję nadal. Nie potrafię przestać używać słów. Nawet to ostatnie ostatnim nie jest. Gdzie początek jest a gdzie jest koniec. Wskrzeszam się jak ten ptak co z popiołów bo przecież popiołem już byłem. Jeszcze wczoraj. A dziś już od nowa. Wrażliwość. Nad. Brzegiem jeziora.

 

Michał Rudy © 2015