3.03.01  

 

Postanowiłem popaść w depresję.

Nie będzie to głęboka deprecha

Nie będzie prozacu, terapeutów,

grup wsparcia ani muzykoterapii.

 

Popatrzę trochę krzywo na świat za oknem,

na ludzi popatrzę jeszcze krzywiej.

 

Będę im sprawiał przykrość.

Będą opuszczać mój pokój

Z grymasem smutku na twarzy.

Z niesmakiem.

 

Takie sprawianie przykrości innym

to w gruncie rzeczy sprawianie przykrości sobie

Czego chcieć więcej?

Jak depresja to depresja.

 

I pewnego cudownego ranka

Wstanę z łóżka

Bardzo wcześnie jeszcze

Zostawię depresję na boku

Równomiernie ją ułożę

i zapakuję do szuflady.

 

Kto wie, może kiedyś jeszcze się przyda.

 

 

Michał Rudy © 2015